Kiszonki – polski superfood, który działa cuda!

Kiszonki wracają do łask i absolutnie nas to nie dziwi. Słoiki wypełnione kapustą, ogórkami czy burakami kryją w sobie więcej dobra, niż mogłoby się wydawać. To nie tylko coroczna tradycja naszych babć, mam i kuzynek, ale też prawdziwy zastrzyk zdrowia. Jeśli chcesz dowiedzieć się, czemu każdy dietetyk zachwala kiszonki, dlaczego zimą warto napełnić nimi całą spiżarkę/garaż/komórkę/piwnicę i jak w ogóle działa magia kiszenia – ten wpis jest dla Ciebie!

Jak powstają kiszonki? Czyli magia fermentacji mlekowej

Proces kiszenia to nic innego jak fermentacja mlekowa – naturalny sposób utrwalania żywności, którego używano długo przed wynalezieniem lodówek. Brzmi naukowo? Już tłumaczę!

Na powierzchni warzyw naturalnie występują dobre dla nas bakterie kwasu mlekowego. Kiedy zamkniesz warzywa w słoiku, zalejesz solanką i odetniesz dostęp powietrza, bakterie zaczynają ucztę: rozkładają cukry zawarte w warzywach i przekształcają je w kwas mlekowy. To właśnie on:

  • obniża pH,
  • naturalnie konserwuje żywność- aby dłużej wytrzymała w słoiku,
  • nadaje charakterystyczny kwaśny smak,
  • sprawia, że kiszonki nadają się na zimę, gdy mogą stać miesiącami bez zepsucia.

I to wszystko bez octu, bez konserwantów, bez magii – tylko czysta natura i trochę soli.

Czym charakteryzują się kiszonki?

Kiszonki łatwo rozpoznać po kilku cechach:

Smak i zapach

Kwaśny, intensywny, lekko pikantny – nie da się pomylić! Choć nie każdy je kocha od pierwszego kęsa, większość wraca po więcej. Dla miłośników pikantnego jedzenia spoza polskich granic można polecić jeszcze kimchi – ostrą azjatycką odmianę kiszonych warzyw.

Konsystencja

Chrupiąca, jędrna, świeża – dobre kiszonki nie powinny być miękką papką.

Witaminy i mikroelementy

To prawdziwe bomby odżywcze! Kiszonki zawierają:

  • witaminę C (w imponujących ilościach!),
  • witaminy z grupy B,
  • witaminę K,
  • potas, wapń, magnez,
  • polifenole i naturalne przeciwutleniacze.

Co ważne – kiszenie nie niszczy witamin, tak jak gotowanie. A nawet podnosi ich przyswajalność.

Probiotyki

Kiszonki to naturalne źródło bakterii probiotycznych, wspomagających florę jelitową. To dlatego mówi się, że „kiszonki robią dobry humor” – jelita i nastrój są ze sobą ściśle powiązane.

Co można kisić? Więcej niż myślisz!

W Polsce wciąż jeszcze króluje warzywna klasyka, czyli:

  • kapusta,
  • ogórki,
  • buraki,
  • rzodkiewka,
  • marchew,
  • czosnek,
  • papryka.

Ale świat idzie dalej – chodźmy i my! Na świecie coraz częściej kisi się owoce:

  • cytryny,
  • jabłka,
  • śliwki,
  • winogrona,
  • ananas,
  • a nawet… arbuz.

Owocowe kiszonki to hit kuchni bliskowschodniej i coraz silniejszy trend w Europie. Ich smak jest słodko-kwaśny i bardzo orzeźwiający.

Dlaczego warto jeść kiszonki?

Jeśli myślisz, że kiszonki to tylko „coś kwaśnego do obiadu”, przygotuj się na niespodziankę – ich właściwości zdrowotne są imponujące. Oprócz zawartych w kiszonkach witamin i błonnika (jak w świeżych owocach) zawierają dobre bakterie fermentacji mlekowej – naturalne probiotyki.

1. Wzmacniają układ odpornościowy

Kiszone produkty dzięki naturalnym probiotykom wspierają mikrobiom jelitowy, która odpowiada za odporność. Szczególnie polecamy spożycie kiszonek w okresach antybiotykoterapii i zaraz po ich zakończeniu. Wszyscy wiedzą, że z antybiotykiem bierze się również probiotyki, aby nie rozregulować układu pokarmowego. Czemu by go nie wspomóc naturalnymi probiotykami?

2. Wspomagają trawienie

Kiszonki pomagają przy:

  • wzdęciach,
  • zaparciach,
  • spowolnionej pracy jelit,
  • niestrawności.

Fermentacja mlekowa sprawia, że błonnik staje się łagodniejszy dla układu pokarmowego.

3. Pomagają utrzymać prawidłową masę ciała

Regulują metabolizm i wspierają uczucie sytości. A szczęśliwe jelita to szczęśliwy człowiek :)

4. Dostarczają witamin zimą

W sezonie jesienno-zimowym kiszonki zastępują świeże warzywa, których jakość jest wtedy o wiele niższa. Kiszonki są bogate w witaminy C i E oraz beta-karoten (prowitamina A). Zawierają w sobie również błonnik i wiele innych składników odżywczych… Kiszone przetwory w okresie zimowym i wczesnowiosennym pozwalają nam zadbać o spożycie dawki dziennego zapotrzebowania na witaminy i mikroelementy. W pozostałej części roku znacznie łatwiej jest zadbać o to mając świeże i pachnące owoce/warzywa sezonowe.

5. Wspierają zdrowie jelit i psychikę

Jelita to nasz „drugi mózg”. Kiszonki pomagają utrzymać równowagę bakteryjną, co wpływa na nastrój, energię i ogólne samopoczucie. Szczęśliwe jelita realnie wpływają na dobre samopoczucie. Jeśli brzuch jest zadowolony i syty, podstawowe potrzeby ciała są spełnione – pozwala to nam zająć się drugorzędnymi potrzebami – rozwojem osobistym i kulturalnym.

Jak przygotować się do kiszenia? Zima idealna na przetwory

Dobra wiadomość: kiszenie jest tak proste, że aż trudno w to uwierzyć. Jest to idealna propozycja na zacieśnianie kręgów rodzinnych – może warto umówić się z synową/teściową na wspólne popołudnie z przetworami? Można również zaprosić dzieci/wnuki do zabawy i połączyć zabawę z nauką o zdrowym odżywianiu.

Co będzie potrzebne?

  • słoiki (najlepiej litrowe),
  • sól (kamienna, niejodowana),
  • świeże warzywa lub owoce,
  • przyprawy: czosnek, koper, chrzan, liść laurowy, ziele angielskie,
  • ciepłe pomieszczenie na start fermentacji.

Jak to wygląda w praktyce?

  1. Dokładnie myjesz warzywa.
  2. Układasz w słoiku.
  3. Zalewasz solanką.
  4. Zakręcasz.
  5. Odstawiasz na kilka dni w ciepłe miejsce.
  6. Po kilku dniach w ciepłym – przenosisz przetwory w chłodne miejsce.

Nie trzeba kamionek, specjalnych naczyń, urządzeń ani magicznego talentu. Sól robi swoje.

Dlaczego zima jest idealna?

Warzywa zimowe są bardzo trwałe, a w chłodnych temperaturach kiszonki dojrzewają powoli i równomiernie. Kiszonki pozwalają pokryć dzienne zapotrzebowanie na wiele witamin tak potrzebnych zimą. Odstawienie przetworów do garażu, komórki czy piwnicy pozwoli im „dojść do siebie” a jednocześnie zwolni trochę miejsca w kuchni.

Polskie potrawy z kiszonkami – klasyka, którą kochamy

Kiszonki są od wieków w naszej kuchni i nic dziwnego – nadają potrawom wyjątkowy smak.

Bigos – król zimowych dań. Bez kiszonej kapusty nie istnieje.

Pierogi z kapustą i grzybami- miękkie ciasto, aromatyczne wnętrze, smak dzieciństwa.

Krokiety z kapustą i grzybami – idealne na święta i po świętach, nie tylko jako ostatnia ciepła kolacja na weselach…

Barszcz czerwony z zakwasu – intensywny aromat i piękny kolor – efekt fermentacji buraków.

Żurek i zakwas żytni to kolejne danie oparte na fermentacji – bez tego ani rusz.

Sałatki z kiszonkami, kiszona marchew, rzodkiewka czy ogórek świetnie podkręcają smak dań.

 

Podsumowanie – kiszonki to prosty sposób na zdrowie

Kiszonki to jednocześnie tradycja, smak i potężna porcja zdrowia. Powstają dzięki naturalnym procesom i nie wymagają żadnej chemii. Są tanie, proste do zrobienia i można je wykorzystać na setki sposobów, od obiadu po świąteczne klasyki.

Jeśli chcesz:

  • wzmocnić odporność,
  • zadbać o jelita,
  • poprawić trawienie,
  • urozmaicić dietę zimą,

…sięgaj po kiszonki regularnie. Twoje zdrowie (i kubki smakowe!) będą Ci wdzięczne.

Smacznego – i do słoików marsz! 🥒🥕🥬

A jeśli potrzebujesz większego wsparcia z trawieniem, cierpisz na wzdęcia, gazy i inne nieprzyjemności jelitowe spróbuj naszych ziołowych suplementów SANBIOS na trawienie:

→ SOS wątrobowe – działa już od pierwszej tabletki i przynosi ulgę – Hepa-Complex

→ Codzienne wsparcie i regeneracja wątroby i dróg żółciowych – Wątroba Ostropest