Jak zadbać o siebie jesienią i zimą — poradnik dla tych, którzy chcą przetrwać bez marudzenia.
Jesień i zima to taki czas w roku, kiedy częściej tęsknimy za kocem niż za spotkaniami towarzyskimi, a wyjście z łóżka o 7:30 wydaje się osiągnięciem na poziomie wejścia na Mount Everest. Do tego dochodzi krótszy dzień, pogodowe niespodzianki, mróz atakujący twarz, wiatr atakujący włosy i organizm domagający się jedzenia… dużo jedzenia. Mimo to, jesień i zima nie muszą być sezonem przetrwania. Mogą być okresem, w którym zadbasz o siebie mądrzej niż zwykle — tak, żeby wiosną nie stać w kolejce pod hasłem „detoks”.
Gotowi? Zapnijmy kurtki (najlepiej takie, które sięgają do uszu) i przejdźmy do rzeczy.
1. Suplementacja — witamina D, C, mikro- i makroelementy
Zacznijmy od tego, co dla wielu jest najważniejsze w „ciemnych miesiącach”: witamina D.
Jej brak sprawia, że:
-
nagle wszystko jest irytujące (łącznie z powietrzem),
-
energia spada szybciej niż bateria telefonu w mrozie,
-
odporność zachowuje się jak amator na siłowni — bardzo chce, ale nie zawsze sobie radzi.
Jesienią i zimą mamy za mało słońca, żeby wytworzyć odpowiednią ilość witaminy D — i to niezależnie od tego, jak bardzo próbujesz wystawić twarz do promieni podczas przerw w pracy. Musimy zadbać o siebie jesienią i zimą. Dlatego suplementacja jest wskazana dla większości dorosłych. Zachęcamy do kontrolnego zbadania poziomu witaminy D we krwi!
Ale witamina D nie jest jedyną gwiazdą sezonu. Warto rozważyć też:
-
witaminę C, cynk — wspierają odporność i pomagają, gdy w okolicy czai się katar czy przeziębienie
-
kwasy omega-3 — wspierają mózg, serce i dobry nastrój (a zimą to złoto),
-
magnez — szczególnie jeśli nadużywasz kofeiny, spożywasz alkohol, stresujesz się albo masz skłonności do skurczów kończyn czy drgania powiek
Nie chodzi o to, żeby łykać wszystko, co znajdziemy na półce. Raczej o to, żeby wspierać organizm tak, jak najbardziej tego potrzebuje w okresie jesienno-zimowym.
2. Ruch — tak, zwłaszcza jak jest zimno
Kiedy za oknem jest ciemno, zimno i pada (śnieg? deszcz? nieciekawa mieszanka dwóch poprzednich?), aktywność fizyczna spada do kategorii „zrobię jutro”. Problem w tym, że jutro też jest listopad lub grudzień lub styczeń.
Zamiast więc czekać na idealne warunki pogodowe, warto zmienić podejście i zaakceptować tą co jest. Oto kilka propozycji:
-
Spacery — wystarczy 15–30 minut dziennie. To świetny sposób na dotlenienie i ogarnięcie myśli. Załóż czapkę i rękawiczki!
-
Bieganie — jeśli lubisz czuć się jak bohater filmu o przetrwaniu. Pamiętaj o bardziej agresywnej podeszwie!
-
Siłownia — dobra opcja, jeśli chcesz pracować w cieple nad siłą i mieć kontakt z ludźmi… którzy też próbują przetrwać zimę.
-
Basen — ale tylko jeśli oferuje potem ciepłe jacuzzi i suszarkę do włosów.
-
Narty i snowboard — idealne, gdy lubisz adrenalinę i bliski kontakt ze śniegiem (czasem bliższy niż planujesz).
-
Łyżwy — romantyczne, sportowe i świetne na poprawę balansu (fizycznego i psychicznego).
Ruch nie tylko wzmacnia odporność i poprawia krążenie, ale też podnosi poziom endorfin — molekuł szczęścia — a to zimą brzmi jak osobista wygrana. Przecież „zadbać o siebie jesienią i zimą” nie oznacza tylko o smarowanie się kremem na wiatr.
3. Jedzenie — sezon na zupy krem i dodatkowe kalorie
Nie bez powodu organizm zimą zwiększa apetyt — potrzebuje więcej energii, żeby się ogrzać. To nie „zimowe łakomstwo”, to biologia!
Zamiast walczyć ze sobą („nie jem, bo przytyję”), lepiej sięgać po jedzenie, które jednocześnie ogrzewa i dostarcza składników odżywczych. Must-have zimowej kuchni to:
-
zupy kremy — dynia, marchew, pomidor, seler, buraki… z imbirem, kurkumą, pieprzem i oliwą. Syte, ciepłe i pyszne.
-
kasze, ryże, pełne zboża — wolno uwalniają energię, mają niższy indeks glikemiczny, dostarczają błonnik! Dzięki nim nie masz ochoty na podjadanie co godzinę.
-
orzechy, pestki, awokado, oliwa — zdrowe tłuszcze = lepsza skóra, koncentracja i odporność.
-
kiszonki — naturalne probiotyki, które zimą działają jak tarcza ochronna.
Jedzenie ma wspierać, a nie być powodem wyrzutów sumienia. Jeśli zimą czujesz głód — to nie słabość. To sygnał, że organizm działa jak trzeba.
4. Pielęgnacja skóry — czas na grubszą warstwę ochronną niż sweter
Skóra jesienią i zimą wysycha szybciej niż ręcznik po wakacjach w Grecji. Powód? Mróz, wiatr, ogrzewanie, nagłe zmiany temperatury. Grubsze ubrania, nieoddychające swetry, dużo poliestru…
Dlatego właśnie aby zadbać o siebie jesienią i zimą:
-
balsamy nawilżające wracają do łask,
-
złuszczające i odżywcze sera stają się codziennością,
-
tłuste kremy sprawdzają się jako bariera ochronna — szczególnie na twarz i dłonie. Nie tylko dla dzieci czy na narty!
Zamiast minimalizmu kosmetycznego warto wprowadzić zasadę: im zimniej, tym bardziej odżywczo.
Latem krem pod oczy może być opcjonalny, zimą — to tarcza przeciwko warunkom pogodowym.
5. Włosy — walka z elektryzowaniem się włosów od czapki, szalika i kurtki
Jeżeli zimą po zdjęciu czapki wyglądasz jak uroczy jeż albo balon z piorunami — witaj w klubie.
Włosy szybciej się puszą, elektryzują i tracą blask, ponieważ brakuje im wilgoci i ochrony lipidowej. Dlatego warto:
-
używać odżywek i masek anti-frizz,
-
unikać szamponów z agresywnymi detergentami,
-
spróbować olejowania, dobierając odpowiednie oleje do porowatości włosa (10–20 minut wystarczy!).
A czapki? Nosić dumnie i bez wstydu — antystatyczna szczotka sobie poradzi. Lepsze puszyste włosy niż zapalenie ucha.
6. Dbanie o siebie psychicznie — czyli małe rytuały, które ratują humor
Nie zapominaj, że jesień i zima to czas, kiedy świat zwalnia. Może czasem warto zrobić to samo?
Pomagają:
-
ciepłe kąpiele, pielęgnacja ciała i zmysłów,
- aktywność fizyczna – która pomaga na ciało i duszę,
-
wieczory z książką,
-
aromatyczne herbaty z cytrusami, przyprawami, imbirem i miodem,
-
spotkania z innymi ludźmi, którzy przechodzą przez jesienno-zimową chandrę.
Dbając o ciało, nie ignoruj głowy — bo ona zimą też potrzebuje wsparcia.
⭐ SANBIOS — Twój zimowy pomocnik ⭐
Jeśli szukasz naturalnych suplementów i kosmetyków, które wspierają organizm i skórę w tym wymagającym sezonie, sprawdź produkty SANBIOS — tworzone na bazie składników, które działają, a nie tylko ładnie brzmią na opakowaniu. Naturalne ekstrakty roślinne, witamina D, oleje, balsamy, kremy ochronne i pielęgnacja dla włosów sprawiają, że zimą nie musisz walczyć — możesz czuć się dobrze, zdrowo i zadbana. Bo dbanie o siebie zimą nie musi być trudne — wystarczy, że wybierzesz rozwiązania stworzone z myślą o naturalnym wsparciu organizmu i urody. Posiadamy w ofercie szeroki wybór suplementów uzupełniających niedobory mikro- i makroelementów i witaminy. Wszystko w dziennych dawkach, naturalnie i bez oszustwa.
→ Poszukaj czegoś dla siebie – kosmetyki
→ Poszukaj czegoś dla siebie – suplementy diety
Podsumowanie — czyli jak przeżyć zimę i wyjść z niej w jednym kawałku
Zadbaj o:
✔ suplementację (szczególnie witamina D, C, cynk, Mg),
✔ ruch (jakikolwiek — byle bezpieczny i regularny),
✔ ciepłe i odżywcze posiłki,
✔ pielęgnację skóry i włosów,
✔ swoje zdrowie psychiczne
